Wszyscy wiedzą co to jest cyberprzemoc. Wychodząc na przeciw wyzwaniu, przed którym właśnie stają czwartoklasiści (patrz: komunikaty dot. warsztatów) spróbujmy ubrać to w słowa jeszcze raz.

Cyberprzemoc - to najprościej - przemoc elektroniczna, zastosowanie narzędzi elektronicznych (portale społecznościowe, fora dyskusyjne, witryny internetowe, SMS-y, e-maile i.in.) w celu nękania, oczerniania, zastraszania, wyśmiewania innej osoby. Sprawca – to stalker.

Cyberprzemoc została zauważona już pod koniec XX w., a w XXI przerodziła się w drastyczną wszechobecną formę ataku. Obiektem napastnika lub grupy napastników jest zazwyczaj osoba z bliskiego otoczenia, identyfikowana poprzez opublikowanie imienia i nazwiska lub zdjęcia.  Osobą prześladowaną może być także ktoś znany tylko z widzenia lub z mediów.

W obu przypadkach cel jest taki sam: zamiar bolesnej dyskredytacji, ośmieszenia lub zastraszenia. Istnieje też zasadnicza różnica w traktowaniu „obiektów” ataków. W przypadku osoby bezpośrednio znanej  napastnikowi działają zazwyczaj osobiste animozje lub chęć zemsty. Dręczeniu osoby nieznanej przyświeca często satysfakcja z naruszenia jej miru domowego, spowodowanie uczucia zagrożenia.

Bardzo groźnym zjawiskiem jest podszywanie się pod czyjeś nazwisko. Wtedy ofiarami są dwie osoby: prześladowany i rzekomy sprawca.

Zdaniem psychologów działania takie wynikają z poczucia anonimowości i bezkarności.  Przemoc internetowa w przeciwieństwie do przemocy fizycznej nie pozostawia śladów na ciele. Bardzo trudno jest zidentyfikować sprawcę i ofiara sama sobie z tym nie poradzi.

W internecie, na forach ludzie zachowują się często inaczej niż w życiu realnym. Specjalistom badającym zjawisko cyberprzemocy znany jest termin „internetowy efekt odhamowania". Wynika on z zaprzestania odczuwania w sieci zahamowań, granic właściwych ludziom w kontaktach twarzą w twarz. Szykanowanie, dręczenie bez ujawniania się jest dużo prostsze, niż konfrontacja z ofiarą oko  w oko.  To, na co brakuje odwagi w "realu" znakomicie wpisuje się w wysyłane do wybranego adresata teksty.

Inni odreagowują własne deficyty : nieśmiałość, fizyczne defekty itp. Nie muszą się pokazywać,, ale mogą się wypowiedzieć. Ukryci, korzystają w nadmiarze z „odhamowania”, co daje im pewność siebie, możliwość odreagowania nagromadzonych emocji , często w stosunku do całego świata.

W każdym przypadku można zauważyć w postępowaniu sprawcy podtekst wynikający z braku odwagi cywilnej, najprościej mówiąc ze zwykłego tchórzostwa.

W cyberprzestrzeni zmieści się wszystko: negatywne emocje, złość, agresja, prowokacja. Chęć prowokacji jest kolejną siłą napędową cyberprzemocy. Obserwacja reakcji  ofiary gnębionej lub zastraszanej, daje sprawcy satysfakcję, napędza dalsze pomysły i powoduje rozwój akcji. Wydaje się, że może to nie mieć końca, rośnie poziom adrenaliny.

Internet ma ogromną siłę przekazu. Wrzucone raz kompromitujące i  uwłaczające przekazy docierają do szerokiego odbiorcy w bardzo krótkim czasie i praktycznie w sieci są nie do usunięcia. Nawet po wykryciu sprawcy, ukaraniu go i nakazu likwidacji wpisów rozmnożone kopie żyją własnym życiem.

Osoby prześladowane atakami stalkerów zazwyczaj czują się bezradne i oszołomione.  Głęboko zranione, w poczuciu upokorzenia, starają się ukryć przed otoczeniem swój problem. Opublikowane zdjęcia (często wrzucone dla żartu i zabawy przez przyszłą ofiarę lub podstępnie zrobione przez innych w celu ośmieszenia i upokorzenia) podobnie jak i obraźliwe teksty, czynią spustoszenie w psychice. Wstyd i lęk przed odwróceniem się koleżanek i kolegów,  obawy przed dotarciem obrzydliwych treści do rodziców i nauczycieli powoduje zamykanie się w sobie, izolację od rodziny i środowiska. Nawet wyrazy agresji  otrzymywane  na osobisty adres poczty elektronicznej i numer telefonu stwarzają  poczucie dotarcia do szerszego grona osób.

Życie w strachu, upokorzeniu i izolacji może rodzić groźne dla poszkodowanego konsekwencje: zaniedbania w nauce, stany lękowe, depresję, w skrajnych  przypadkach próby samobójcze.

Pamiętajcie! Nie ma nic gorszego niż samotność w starciu z osobistym problemem. Trzeba walczyć o siebie. Pomocną dłoń podadzą rodzice, pedagog szkolny – oni są najbliżej.  Jeśli bariera wstydu i poniżenia jest zbyt silna pozostają osoby spoza tego kręgu. Z nimi rozmawia się często łatwiej.

Pamiętajcie też, że uporczywe nękanie jest karalne z kodeksu karnego. Zgłoszenia prześladowania czy naruszenia prywatności przyjmuje policja. Istnieje też wiele grup wsparcia, a także ośrodków pomocy dla osób dotkniętych stalkingiem. Najprostszym rozwiązaniem jest połączenie się z bezpłatnym numerem telefonu zaufania: 116 111.

Na stronie: https://116111.pl/kontakt czytamy:

"Pomagamy młodym ludziom poradzić sobie z trudnymi sprawami.

Możesz do nas bezpłatnie dzwonić 116 111 albo pisać.

Pamiętaj !

Jeśli ktoś dokucza Ci, obraża, nęka lub ośmiesza za pośrednictwem Internetu -masz prawo się bronić.
Ważne abyś powiedział o takiej sytuacji zaufanej osobie dorosłej - rodzicom, wychowawcy, czy szkolnemu pedagogowi."