Całkiem niedawno, w artykule dotyczącym cyberprzemocy poruszyliśmy sprawę działania Telefonu Zaufania 116 111 dla Dzieci i Młodzieży. W minionym tygodniu, w dodatku do Dziennika Polskiego "Magazyn Sobota" ukazał się artykuł redaktor Magdaleny Baranowskiej-Szczepańskiej na ten temat. Na początku, sygnalizując problem pisze "...u nastolatków sytuacja, w której wolą chwycić za telefon i wyżalić się innym, a nie rodzicom, to raczej norma", a dalej konkluduje: "Pomogła rozmowa i interwencja na czas".

Wszyscy wiedzą co to jest cyberprzemoc. Wychodząc na przeciw wyzwaniu, przed którym właśnie stają czwartoklasiści (patrz: komunikaty dot. warsztatów) spróbujmy ubrać to w słowa jeszcze raz.

Cyberprzemoc - to najprościej - przemoc elektroniczna, zastosowanie narzędzi elektronicznych (portale społecznościowe, fora dyskusyjne, witryny internetowe, SMS-y, e-maile i.in.) w celu nękania, oczerniania, zastraszania, wyśmiewania innej osoby. Sprawca – to stalker.

Wstęp

Praca domowa uczniów jest ważnym elementem edukacji. Nie tylko pomaga utrwalić i wykorzystać wiedzę zdobytą podczas lekcji, ale też uczy dzieci samodzielności, logicznego myślenia , kreatywności. To w domu dziecko rozwiązuje zadania, powtarza materiał, czyta lektury, uczy się do sprawdzianów, odrabia lekcje. Uczy się więc intensywniej niż w szkole. Dlatego tak ważne jest, by domowa nauka była jak najbardziej skuteczna.

„Prace domowe naszych dzieci to częste źródło konfliktów międzypokoleniowych w rodzinie. Zaczyna się niewinnie – najpierw wyręczamy, potem pomagamy, bo przecież pierwszak nie wie, nie potrafi sam..." - zauważa Iwona Chądzyńska - psycholog, terapeuta pedagogiczny, członek Polskiego Towarzystwa Psychologicznego i Polskiego Towarzystwa Dysleksji.

Gry komputerowe? Pyszna zabawa (!?) i... NIEBEZPIECZNA!!!.

Dziecko w wirtualnym świecie 

Po raz pierwszy pojęcie „rzeczywistość wirtualna” zostało publicznie użyte przez niejakiego pana Jarona Laniera –producenta urządzeń elektronicznych, a było to w roku 1986. A zatem już 28 lat określenie to przyswajane jest przez kolejne pokolenie.

Zajmijmy się pokoleniem najmłodszym, które nie posiada jeszcze ukształtowanego poglądu na świat realny, a już przyszło mu zmagać się z pojęciem świata wirtualnego . Jak mówi Joanna Gawlicka – psycholog z Elbląga  (pismo Edukacja i Dialog)  - dzieci „nie są (…) w stanie zweryfikować napotykanych przez siebie sytuacji – ocenić czy coś jest dobre czy złe. Ciężko im również podjąć inicjatywę, znaleźć pomysł na spędzenie wolnego czasu. Wtedy uciekają się one do świata gier, który daje im dużo przyjemności i możliwość zabawy bez potrzeby wychodzenia z domu.

Dziecko jest nieświadomą kopią własnego domu rodzinnego. Odbiciem zachowań, reakcji i słownika swojego najbliższego otoczenia. W odróżnieniu od osób dorosłych ma słabe zdolności dostosowawcze.  Jego reakcje są naturalne.  Dziecko z tego punktu widzenia jest niebezpieczne. Jeśli wyniesie z domu złe wzorce będzie je prezentować na zewnątrz. Baczny obserwator lub osoba znająca tajniki psychologii  rozwojowej szybko rozpozna  źródło jego zachowań.

14 XI 2016 r. w klasie 2a, przeprowadzone zostały przez pedagoga szkolnego oraz wychowawcę klasy ciekawe zajęcia pod nazwą "The Marshmallow challenge". Piszemy o tym dlatego, aby pokazać, iż takie eksperymenty nakierowują chłonny umysł dziecka na to, czego jeszcze nie wiedzą, a co warto doświadczyć i przyswoić sobie. Umiejętność współpracy w grupie jest niezbędnym elementem zgodnego współżycia z innymi ludźmi.