Żegnaj szkoło!     Witajcie wakacje!!! 

I tu niespodzianka … w tym roku to całe dziesięć tygodni. Niewyobrażalny ogrom wolnego czasu. Można go zaplanować, ale też można działać na zasadzie improwizacji. Można jedno i drugie, albo też metodą planowanej improwizacji, czy  improwizowanego planowania. Byle z pomysłem.

P.S. Nie mylić z imprezowaniem - choć to jeden z najchętniej stosowanych elementów spędzania wolnego czasu - polecamy jednak umiarkowanie.

Wyjeżdżacie - to świetnie. Nie wyjeżdżacie – to też mogą być udane wakacje. Tak, czy tak, z pomocą wszystkich sprzyjających mocy wymyślcie taki program, by mieć co opowiadać koleżankom i  kolegom. Bez swobodnie użytej wyobraźni na temat: mówię to co chciałabym/chciałbym robić tak, jakby to było na prawdę, a oni w to wierzą. Och! jakie to były te moje wyprawy, przygody i wydarzenia. Nikt takich nie miał.

Niezbyt miło jest być przyłapanym na fantazjowaniu. Można przecież normalnie! A normalnie to też bez chwalenia się. Pamiętajcie – komuś może być przykro. Czy koniecznie trzeba pokazać, że się jest lepszym. To nie zawody sportowe.

Morze, czy ocean, plaża piaszczysta, czy skalista, wysokie góry, czy pofalowany teren, rzeka, czy jezioro – to klasyka. Pozostając w  Krakowie bezkresu wody nie ujrzymy, ale już jezioro, czy rzeka są w zasięgu ręki. Wystarczy pojechać do Kryspinowa, na Zakrzówek, czy nad Zalew Wiślany. A już Park Wodny, ma tę przewagę, że wszelka niepogoda nie ma dla niego znaczenia. Góry, może nieco niższe niż Himalaje można z łatwością sforsować w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, nie mówiąc o naszym pięknym Ojcowie, czy podkrakowskich skałkach. A przy tym przemaszerować przez las, nauczyć się odróżniać drzewa, posłuchać śpiewu ptaków. Przypomnimy sobie, że w samym Krakowie mamy Las Wolski, o dwadzieścia kilometrów dalej Park Krajobrazowy Kajasówka itd., itp.

Najlepiej w wolnej chwili pojeździć palcem po mapie, w internecie znaleźć trasy komunikacyjne i rozkłady jazdy i już nas niema.

Ciekawych, długich wakacji! Bawcie się wypoczynkowo!